poniedziałek, 13 listopada 2017

Z widokiem na raj.

Pojęcie przestrzeni ulokowano w ogonie potrzeb człowieka, jako jedną z najbardziej atawistycznych. 
Przestrzeń konieczna była do obrony - z  najlepszych punktów widokowych obserwowano poczynania wrogów.
Niezbędna była naszym przodkom, a nam już nie jest potrzebna.
Cechy ludzkie podlegały ewolucji, a te najbardziej korzystne utrwaliły się genetycznie.
Ewolucja człowieka trwała setki tysięcy lat, dlatego współczesnemu człowiekowi trudno przystosować się do drastycznie szybko zmieniających się warunków życia.
Ma to swoją cenę.
Postępująca urbanizacja coraz bardziej nas ogranicza i zawłaszcza przestrzeń, 'zagęszcza' nas.
Kształtujemy ją wokół siebie według własnych upodobań, ale najczęściej jest ona kształtowana według upodobań architektów. 
Dzisiaj są nimi deweloperzy i inwestorzy. Architekci zamieniają się w ślepych wykonawców ich potrzeb. 
Stąd też niewielka cząstka tej przestrzeni pozostaje dla architektów kształtowania krajobrazu.
Niszczone są miejsca unikatowe.
Zacieśnia się nie tylko przestrzeń publiczna.
W mało zmienionym przez człowieka krajobrazie człowiek, jego działalność, przyroda i jej walory,  są spójne.
Powojnik pnący- Clematis vitalba 
Zamknięci w klaustrofobicznej przestrzeni miast narażeni jesteśmy na nowe relacje społeczne – bezpośrednie relacje zostają ograniczone bądź wyeliminowane; nowe środki konsumpcji charakteryzuje interakcja z rzeczami, a nie z ludźmi. 
Socjolodzy dostrzegają, że istotą nowych środków konsumpcji jest szybkość, sprawność, samoobsługa i ograniczony kontakt z ludźmi.
Jednocześnie następuje grodzenie, szatkowanie, tworzenie wysp w miejskiej przestrzeni. 
Niegdyś mury chroniły od wrogów zewnętrznych, dzisiaj dzielą społeczności na biednych i bogatych, działają wykluczająco.
Chocim- widok na rzekę Dniestr.
Upowszechnienie samochodu skutkuje izolacją od otoczenia i to zarówno w sensie przyrodniczym, jak i społecznym. 
Człowiek ma mało okazji do poznania nowych ludzi i do poznawania przyrody.
Skała Podolska z widokiem na graniczną niegdyś rzekę Zbrucz.

Krajobraz terenów pozamiejskich obiecuje znacznie więcej.
Niejeden z nas, z ciekawości, bez cienia strachu zbiegłby ścieżką w dół na spotkanie z nieznanym i na spotkanie z nieznajomym .

.....' We współczesnym mieście dominują przestrzenie „niegościnne”, przebywanie w których nie sprzyja zawieraniu kontaktów, a jednostki funkcjonują tam jako anonimowe indywidua.
 Zygmunt Bauman wskazuje na kilka rodzajów takich miejsc. Są to przestrzenie zdominowane nowoczesną w formie architekturą, przestrzenie przekształcające człowieka w konsumenta, „niby-miejsca” i przestrzenie puste.
Specyficzne rozlokowanie ulic, szkół czy centrów handlowych przesądza o preferowaniu transportu samochodowego nad pieszymi wędrówkami ulicami miasta,
dlatego człowiekowi pozostaje coraz mniej okazji do spontanicznych spotkań.
Przestrzenią ograniczającą te spotkania są również zamknięte osiedla. 
Anonimowość i nieufność to elementy cechujące relacje z nieznajomymi (Furedi 2006).
Jako przyczyny degradacji przestrzeni publicznej można wskazać zarówno czynniki
ekonomiczne, jak i społeczne. 
Jednym z nich jest obsesja współczesnych społeczeństw na punkcie zachowania bezpieczeństwa. Funkcjonująca obecnie kultura strachu nakazuje być szczególnie ostrożnym w kontaktach z innymi ludźmi....'
Tekst - Małgorzata Szatan - ' Zanikanie przestrzeni publicznej we współczesnych miastach'
Pejzaż z szeroką perspektywa robi wrażenie.. Czujemy się bezpiecznie...
Głęboki, unikatowy jar wokół Kamieńca Podolskiego.
Dawne miasta rozplanowane były sensownie, wykorzystywały naturalne walory terenu, dostosowywano budownictwo do rzeźby terenu.  
Inne osady również zakładano w podobny sposób. Dzisiaj jest akurat odwrotnie.
 Zielone światło dla deweloperów w przekształcaniu terenu w dogodny dla swoich potrzeb sposób.
Czy obecnie tworzona zieleń ma coś wspólnego z ochroną krajobrazu, zasobów naturalnych, z ochroną przyrody, czemu właściwie ona służy ?
Wydaje się, że jedynie obłaskawia miejsca niekorzystne do życia, przez co stają się bardziej gościnnymi. Niewiele, ale zawsze coś.

W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku w Europie Zachodniej zrodziła się idea sprzeciwiająca się intensyfikacji upraw rolnych oraz zawłaszczaniu coraz większych terenów pod budownictwo - (raport Klubu Rzymskiego ' Granice wzrostu ' )
Kryło się za tym odmienne spojrzenie na przyrodę i podstawy naszego życia.
Na znak sprzeciwu zaczęły powstawać 'zdziczałe ogrody'.
Dzięki doborowi tylko i wyłącznie rodzimych gatunków, tworzeniu małych biotopów i nisz ekologicznych ogród stał się miejscem schronienia dla roślin i zwierząt, które w swoim środowisku zagrożone są wyginięciem.
Taki ogród przeciwstawia się wszechobecnemu konsumpcjonizmowi, pochłaniającemu zasoby naszej planety.
Dawniej odrzucano, broniono się przed dziką przyrodą. Dzisiaj, kiedy ona ginie ogród powinien stać się jej ostoją .
Rośliny i zwierzęta niosą nam przesłanie.
Czerpiąc z rodzimej 'grządki' można pokusić się o założenie ogrodu stepowego.
Ma on niewątpliwe zalety:
małe zapotrzebowanie roślin na wodę, brak konieczności zabezpieczania roślin na zimę i praktycznie brak nawożenia.
Żmijowiec zwyczajny (Echium vulgare ) jesienią - ciepłolubna roślina miododajna.
 
Podole, leżące kiedyś w granicach Polski, znane jest powszechnie z przestrzeni - ...'Okiem sokolim nie zmierzysz...'
Stąd - szlakiem podolskim przywędrowały do nas niektóre rośliny kserotermiczne.
Piękne bezkresne widoki, powszechnie znane rośliny zachęcają do wprowadzenia do ogrodu kawałka natury w niezmienionej postaci. 
Przebarwiające się na czerwono liście derenia świdwy ( Cornus sanguinea ) i obsypane owocami głogi ( Crategus) aż proszą się o powrót do tradycji sadzenia z nich żywopłotów.

Ogród to magia roślin, ale również wiatru, słońca, zapachów i dźwięków.
Gąsienica zmrocznika przytuliaka ( Hyles gallii ).
Różnorodne zakamarki stwarzają zwierzętom dogodne warunki do życia i nie ma potrzeby ustawiania na trawniku budki dla owadów. One same przychodzą, przylatują i zostają.
Brak iglaków nie przesądza o urodzie roślinnosci .
Podole ze swoimi stepami zamienionymi w pola uprawne ze względu na urodzajne czarnoziemy, z niezwykle pięknym i urozmaiconym ukształtowaniem terenu, bogatą szatą roślinną może stanowić niedościgniony wzór.
Już w przedwojennej Polsce zwrócono uwagę na jego szczególne walory przyrodnicze i powstało szereg rezerwatów. Warto rozszerzyć wiedzę w tym zakresie. Jest to temat na oddzielny post.
 
Dniestr pod Okopami Świętej Trójcy.
Szczególnie urokliwy jest dawny trójstyk granic Polski, Rumunii i Związku Radzieckiego, z rzekami Dniestr i Zbrucz.
Zbocza, jary porasta ciepłolubna roślinność, która właśnie stąd dostała się na teren obecnej Polski, ale dzisiaj istnieje jedynie w postaci płatów.
Jar rzeki Zbrucz - po lewej była Polska po prawej Związek Radziecki.
Widoki wprost niesamowite.....
i raz jeszcze ...
Kiedy przyjeżdżamy z cywilizacji, gdzie betonową otuliną opasuje się rzeki, które powoli zamieniają się w ścieki, gdzie pływają śnięte ryby, zdechłe psy jesteśmy ukontentowani, że jednak gdzieś jeszcze jest inaczej.... 
Rzeka Dniestr stanowiła przedwojenną granicę Polski z Rumunią.
Jeżeli ktoś chce zapoznać się z mapą, na której można zlokalizować opisywane miejsca
to uczyni to tutaj -

Piękno jest pojęciem względnym i jak żartował Wojciech Młynarski „Rzeczywistość wokół się pozmieniała i ludzie, którzy mają klasę, dobry gust, są wymagający, znaleźli się w odwrocie”

Dodam od siebie, że tylko piołun się nie zmienił i nadal rośnie na wysokim brzegu Dniestru.
'...i spadła z nieba gwiazda wielka, gorejąca jako pochodnia, i upadła na trzecią część rzek i na źródła wód.
A imię onej gwiazdy zowią piołunem.
I obróciła się trzecia część wód w piołun, a wiele ludzi pomarło od onych wód, bo stały się gorzkie...'
Objawienie Św. Jana


Brzmi groźnie...
Czy ktoś rozumie to proroctwo z Pisma Świętego   ?




Źródło:
Małgorzata Szatan - ' Zanikanie przestrzeni publicznej we współczesnych miastach'

niedziela, 29 stycznia 2017

Kropka nad ...i...

Dzisiaj stawiam kropkę nad i.

Śmierdzi w miastach i wioskach, w całej Polsce. Powietrze dławi, wciska się wentylacją do łazienek i kotłowni, skąd piece gazowe pobierają powietrze dla lepszego spalania.

Mroźna zima - intensywne ogrzewanie domów węglem i czym się da.
Środki transportu dokładają emisję szeregu  groźnych toksyn takich jak: metale ciężkie, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, tlenki azotu, ozon, dwutlenek węgla i tlenek węgla czyli czad, chlorowane dwufenole, benzen i jego pochodne, dioksyny oraz
uznane w ostatnich latach  za jedno z najgroźniejszych zanieczyszczeń powietrza pyły zawieszone.

Zarówno Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), jak i  Europejska Agencja Środowiska (European Environment Agency - EEA) za największe i najistotniejsze zagrożenie uznały zanieczyszczenie powietrza pyłami zawieszonymi.

Emitowane do powietrza lub porywane przez wiatr tkwią w powietrzu atmosferycznym, w zależności od swej wielkości od kilku godzin do kilku tygodni.
Pyły zawieszone mają średnicę od 100mm do 0,001mm i dzielą się na:
- pył gruby 100-10mm, który powoduje podrażnienia oczu czy nosa, ale stosunkowo łatwo jest zatrzymywany na początku naszych dróg oddechowych, a tym samym nie stanowi dużego zagrożenia dla zdrowia ludzkiego.
- cząsteczki o średnicy 10 -2,5mm tzw. pył drobny jest w stanie wnikać do tchawicy, oskrzeli i oskrzelików.
W normalnych warunkach jest odkrztuszany jednak przy stałym podwyższonym stężeniu organizm ludzki nie jest w stanie go usunąć. 
- bardzo drobną frakcję pyłu o średnicy 2,5mm do 0,01mm.
Pokonuje ona cały system oddechowy i dociera do pęcherzyków płucnych, skąd usuniecie jest bardzo trudne.
Najdrobniejsze frakcje docierają nawet do krwi.

W Rybniku, do szpitala zgłasza się młody - 33 letni mężczyzna z bólem w klatce piersiowej.
Lekarz z receptą odsyła go do domu.
Po kilku godzinach od tego momentu, rodzina znajduje go martwego w pobliżu szpitala.
Według kardiologa to typowa ofiara smogu...  Parametry określające poziom zanieczyszczenia powietrza w tym mieście kilkakrotnie przekraczały normy.

Pyły zawieszone skracają życie. W trzech miejscach: na Śląsku, na granicy Belgii, Niemiec i Holandii oraz w północnych Włoszech, żyje się przez nie aż o trzy lata krócej .

 I wcale nie muszą tworzyć smogu, rozproszone też są niebezpieczne, wywołując astmę, choroby układu krążenia czy nowotwory.

Na powierzchni pyłów, będących cząsteczkami niedopalonego węgla, osadzają się inne groźne zanieczyszczenia np. metale ciężkie czy WWA - węglowodory aromatyczne. Te cząsteczki potrafią się unosić w powietrzu kilka godzin, kilka dni, a nawet kilka tygodni, przy czym są niewidoczne...
W jednej kropce nad i -  . -  mieści się kilka tysięcy.

Pochodzą one zarówno ze spalania materii organicznej jak i ze spalin samochodowych oraz ścierających się opon, asfaltu, tarcz i klocków hamulcowych.
 
W i e l o p i e r ś c i e n i o w e  w ę g l o w o d o r y   a r o m a t y c z n e (WWA) są produktami niepełnego spalania materii organicznej.
Pojawiają się również w trakcie pożarów w naturze (lasów, łąk).
Obecnie gros pochodzi z transportu i przemysłu energetycznego.
Proste w budowie 3 i 4 pierścieniowe WWA występują w formie gazowej,
natomiast 5 i 6 pierścieniowe w formie drobnych, stałych cząsteczek.
WWA o większej liczbie pierścieni są bardziej kancerogenne, znacznie wolniej ulegają degradacji w środowisku i zalegają zwykle przez szereg lat.
Znanych jest kilkadziesiąt podstawowych związków z tej grupy.
Zwykle śledzi się los 17 najczęściej występujących, wśród których 8 jest kancerogennych.
Związki te w powietrzu bardzo łatwo osadzają się na cząsteczkach pyłu zawieszonego.

Na Zachodzie Europy nie ogrzewa się domów węglem np.; we Francji alarmy smogowe ogłaszane są w przypadku wysokiego stężenie pyłów pochodzących ze spalin. Brane są pod uwagę również inne parametry.
Podobnie jest w Warszawie, gdzie 70 % zanieczyszczeń pochodzi z transportu samochodowego.
W święta Bożego Narodzenia powietrze w stolicy wróciło do normy... Warszawiacy wyjechali.

Nie ma w Polsce uregulowań dotyczących emisji spalin pojedynczego samochodu- nie jest ona mierzona. Nie wiemy co wydostaje się z rur wydechowych naszych samochodów.

Bada się dopiero emisję spalin w powietrzu, pochodzącą od wiele samochodów.

Łatwo można sobie wyobrazić jaką mieszanką oddychamy w terenach zabudowanych podczas mroźnych zimowych dni.. ??? To diabelski aerozol.
Jeszcze raz trzeba podkreślić, że toksyczne pyły emitowane są zarówno podczas ogrzewania pomieszczeń jak i spalania paliw w transporcie (generują one blisko 2/3 zanieczyszczeń ).
W ostatnim źródle emisji szczególnie groźne są silniki Diesla wydzielające 20 do 100 razy więcej pyłów zawieszonych niż pojazdy benzynowe.
Wiatr przenosi je w różne miejsca, nawet na odległość kilkudziesięciu metrów od źródła emisji.
By stwarzać zagrożenie, wcale nie muszą więc występować w postaci, niosącego śmiercionośne żniwo smogu.
Szczególne zagrożenie w miastach stanowią modne obecnie samochody terenowe, mające po 3 tys. cm sześciennych pojemności.
Prof. dr hab. Stanisław W. Gawroński z Samodzielnego Zakładu Przyrodniczych Podstaw Ogrodnictwa Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. zauważa również, że duży udział w szkodliwych emisjach komunikacyjnych mają stare, wysłużone pojazdy bez sprawnych katalizatorów.
Katalizatory przeciętnie aż dziesięciokrotnie poprawiają stan emitowanych spalin i obniżają ilość zawartych w nich zanieczyszczeń.
Za stan powietrza odpowiadają także pojazdy ciężarowe, które z reguły pracują na silnikach diesla. Używane w tym napędzie paliwo emituje znacznie więcej pyłów zawieszonych. W pełni załadowany, o dużej ładowności samochód ciężarowy wytwarza ich tyle, co 100 małych samochodów do 1000 cm sześciennych pojemności – podkreśla profesor.

W Rzeszowie zarejestrowanych jest ponad 100 000 aut. Do miasta wjeżdża drugie tyle każdego dnia.
Jednocześnie poszerza się ulice, buduje spalarnię śmieci, zwiększa ruch samochodowy itd...., zamyka kanały przewietrzania miasta, wycina drzewa.
Dla samochodów wycina się trawniki, zabudowuje rowy i skwerki.
Czyli buduje się coś, co zaczyna przypominać komorę gazową...

Przy chodnikach pomiędzy blokami, a parkingami egzystują poobcinane, okaleczone brzozy, które komuś przeszkadzały.
W ich kikuty wtargnął grzyb, by dokończyć dzieła zniszczenia..

Tymczasem brzoza tworząca znacząco dużą warstwę nalotu woskowego na liściach, jest jednym z gatunków silniej gromadzących zanieczyszczenia. Pyły zawieszone są zbyt duże, dlatego zwykle są zatrzymane w nalocie woskowym - wyjaśnia prof. dr hab. Stanisław W. Gawroński.

Jesienią na jednym ( 1 ) centymetrze kwadratowym liścia, w miejscu silnej emisji ma często zgromadzone ponad 40 mikrogramów pyłu zawieszonego, co jest równowartością dziennego dopuszczalnego w mieście skażenia pyłami – zaznacza profesor.

 
Rośliny wyposażone są w mechanizmy odtruwania gleby i powietrza. Tolerują zanieczyszczenia lepiej niż inne organizmy.
Wykorzystuje to fitoremediacja- młoda technologia z 10 letnią historią.
Phyto- roślina, remedium - środek przeciwko złu.
Technologia wykorzystuje  ponadprzeciętne zdolności niektórych gatunków roślin do akumulacji substancji zanieczyszczających lub do ich degradacji.

Metale ciężkie przez nalot woskowy roślin wolno docierają do komórek. Roślina gromadzi je i zatrzymuje w tzw. wakuoli, czyli części komórki odpowiedzialnej za jej uwodnienie.
Tak samo robi z węglowodorami aromatycznymi.

Profesor podkreśla, że zieleń przy trasach o dużym natężeniu ruchu powinny stanowić gatunki roślin o dużych zdolnościach fitoremediacyjnych.
Zanieczyszczenia ze spalin przede wszystkim osadzają się na poboczach i tam większość z nich jest zatrzymywana, szczególnie, gdy gleba zawiera dużo próchnicy.
Gromadzą się w kompleksie sorbcyjnym żyznej warstwy gleby, do głębokości  20 centymetrów.
Tam też osadzają się  metale ciężkie (ołów, kadm, mangan, cynk, bar, antymon), pierwiastki szlachetne (platyna, rad).
Platyna czy tlenki platyny osadzają się w odległości do trzech metrów. To jest nowy rodzaj zanieczyszczenia, które pojawiło się niedawno i jeszcze nie jest dobrze rozpoznane.
Ciągle głównym zagrożeniem jest tkwiący w glebie ołów. Dlatego taka gleba powinna być porośnięta roślinnością – zaznacza profesor i równocześnie wyjaśnia, że ołów staje się zagrożeniem w chwili poderwania suchej warstwy tej gleby.

Uwolniony ołów najbardziej niebezpieczny jest dla zdrowia dzieci, ponieważ jest pierwiastkiem wchodzącym w reakcje nawet z DNA, ponadto działa negatywnie na układ nerwowy.

Problem neutralizacji metali ciężkich jest bardzo trudny, ponieważ one nie ulegają degradacji. Ołów w porównaniu do innych pierwiastków jest słabej pobierany przez rośliny, gromadzą one jego znaczne ilości na swej powierzchni.
Taki materiał roślinny należy zebrać i spalić, a popioły zmagazynować w starych kopalniach ( skąd przyszły ) bądź przechowywać  na odpowiednich składowiskach odpadów, zabezpieczonych przed przepuszczaniem toksyn do wód i gleby.
W celu rozwiązania tego trudnego problemu – zdaniem prof. Gawrońskiego – powinien powstać system opłat za „uszkodzone” środowisko i zwolnień z tych kosztów, w sytuacji oddawania skażonego materiału roślinnego do utylizacji.
Taką usługę mogłyby wykonywać elektrociepłownie posiadające linie do spalania.

Prof. Gawroński tłumaczy, że inna grupa zanieczyszczeń, jakimi są węglowodory aromatyczne, również usuwana jest ze środowiska przy pomocy roślin i mikroorganizmów. 
Trzy i czteropierścieniowe węglowodory w glebie rozkładane są przez bakterie i grzyby.
Natomiast rozkład pięcio- i sześciopierścieniowych jest bardzo wolny.
Całe lata tkwią w warstwie próchniczej gleby.
Rozkłada je tylko niewielka grupa grzybów powodujących butwienie drewna.

Znaczne ilości tych zanieczyszczeń rośliny gromadzą w nalocie woskowym. Dlatego również roślinność pokrywającą tak skażone gleby też trzeba odpowiednio utylizować.

Iglaki w miastach pochłaniają tak dużo zanieczyszczeń, że nie są w stanie żyć i zamierają.
Wyjątkiem jest rodzimy cis.
Rośliny za pomocą systemu korzeniowego pobierają z gleby i przemieszczają do części nadziemnych metale ciężkie, co pozwala na ich usunięcie z gleby. Szczególnie dotyczy to roślin jednorocznych, wytwarzających dużo masy, którą można zutylizować.

Mechanizm wygląda następująco :

......." Pyły zawieszone PM10 i PM2,5, zatrzymywane są w znacznych ilościach przez wosk na liściach, młodych pędach i korze drzew, i krzewów.
Ponieważ woski z powierzchni roślin są zmywane przez deszcz oraz porywane przez wiatr, na jesieni wraz z liśćmi zbieramy tylko część zatrzymanych pyłów zawieszanych.
Jakkolwiek zmywane z powierzchni roślin pyły zawieszone dostają się do gleby, powiększając jej zanieczyszczenie, zostają jednak usunięte z powietrza.
Podobnie jest z porwanym przez wiatr woskiem wysycanym zanieczyszczeniami, który jako cięższy również w pewnej odległości opada na ziemię.
Obok wosków znaczącą rolę w zatrzymaniu pyłów zawieszonych o większej średnicy pełnią również włoski występujące na organach nadziemnych wielu gatunków roślin.
 Rosa palustris- róża błotna
Zarówno ilość wosku jak i jego budowa oraz włoski odgrywają kluczowa rolę w zatrzymywaniu pyłów przez rośliny.

Pyły zawieszone, które dostaną się do gleby natychmiast podlegają wielu procesom w tym rozkładu (związki organiczne) lub zatrzymaniu przez kompleks sorpcyjny (metale ciężkie).
Innymi słowy rola roślin w fitoremediacji zanieczyszczeń z powietrza jest znacznie większa aniżeli ją oceniamy tylko na podstawie ich zawartości w liściach.
Natomiast możliwość zebrania liści na jesieni oraz pędów podczas wiosennego cięcia drzew i krzewów, (które przez okres zimy dodatkowo gromadzą zanieczyszczenia) jest doskonałą okazja do usunięcia zatrzymanych przez te organy zanieczyszczeń poza zagrożony teren i ich utylizację.
Zarówno liście jak i pędy z miejsc o podwyższonym zanieczyszczeniu najlepiej, jeśli zostaną spalone tak, aby zniszczeniu uległy WWA, a popiół z zawartymi w nim metalami ciężkimi odpowiednio zagospodarowany.
Przy dużych kosztach transportu dla zmniejszenia biomasy praktykuje się tzw. „gorące kompostowanie”, które w wyższych temperaturach uaktywnia gatunki bakterii sprawnie prowadzących degradację WWA.
Gatunki roślin, są bardzo zróżnicowane pod względem zdolności do wzrostu w terenie zanieczyszczonym oraz możliwości do gromadzenia pyłów zawieszonych. Obie te cechy stanowią podstawę ich selekcji i wykorzystania do fitoremediacji zanieczyszczeń z powietrza....."

W Samodzielnym Zakładzie Przyrodniczych Podstaw Ogrodnictwa na Wydziale Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu SGGW  przeprowadzano badania, mające na celu stwierdzenie, które rośliny najlepiej nadają się do fitoremediacji ( odtruwania gleby, powietrza, wody ).

Z Forum Akademickiego Mariusza Karwowskiego :

..."Jeśli chodzi o całkowitą zawartość pyłów, to zdecydowanie najpopularniejsza w polskich miastach lipa europejska bez zarzutu potwierdziła w eksperymencie swoją wartość.
Równie dobrze wypadły leszczyna turecka, jarząb szwedzki, topola szara czy miłorząb dwuklapowy. Ale najcenniejsze dla fitoremediacji okazały się jesion pensylwański i brzoza brodawkowata.
W obydwu przypadkach nie bez znaczenia było to, że oprócz wosku gatunki te dysponują także znaczącą ilością włosków.
Dodatkowo brzoza gromadziła najwięcej cząsteczek kancerogennych.
Spośród testowanych gatunków drzew leśnych jedynie brzoza ma porównywalne z wierzbą wiciową i topolą zdolności wynoszenia z gleby cynku i kadmu (Rosselli i wsp. 2003).

Doskonale w warunkach miejskich sprawdza się dąb i jesion.

Eksperymenty przeprowadzone w Parku Łazienkowskim przez zespół naukowców pokazały, że rośliny posadzone tam zatrzymują zanieczyszczenia na poziomie 30-40 mikrogramów, czyli dopuszczalnej normy. Im dalej w głąb parku, wartości te spadają, aż po 50 metrach osiągają stabilny poziom około 10 μg.
Oznacza to, że naturalna bariera z wysokich drzew przy ulicy jest bardzo wydajna, bo pochłania aż 3/4 zanieczyszczeń.
Dzięki temu wewnątrz parku można posadzić mniejsze, dwumetrowe krzewy, np. bardzo modną tawlinę jarzębolistną.
Badania potwierdziły jej wysoką wydajność w absorpcji pyłów.
Podobnie zachowuje się lilak, hortensja krzaczasta, bez czarny 'Aurea',
bluszcz pospolity, winobluszcz pięciolistkowy, winobluszcz trójklapowy, porzeczka złota i cis pospolity
Cis jest wiecznie zielony - nawet w zimie jego igły są zielone, a nie czarne. Świadczy to o mechanizmie samooczyszczania u cisa.
Spośród gatunków iglastych, które intensywnie pochłaniają zanieczyszczenia, wymienić możemy cisy, jałowce sabińskie, sosnę górską, mikrobiotę syberyjską, ale również wyższe drzewa, takie jak świerk serbski czy jodłę kalifornijską.

Zagrożeniem są też metale ciężkie.
Wśród roślin, które dobrze usuwają metale ciężkie: ołów, kadm, miedź, cynk i antymon  ze środowiska, jest wiele bylin, np. smagliczki, ubiorki, gęsiówki, czy rudbekie.
Z roślin drzewiastych polecane są robinia akacjowa, karagana syberyjska, amorfa krzewiasta, klon jawor oraz klon polny.

Związki organiczne np.: wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, dioksyny, chlorowane dwufenyle, benzen i jego pochodne oraz pochodne ropy naftowej nie są pobierane przez rośliny z gleby.
Niektóre gatunki na przykład morwa biała, robinia akacjowa, jabłonie ozdobne, brzozy, wydzielają do gleby substancje sprzyjające rozwojowi bakterii potrafiących je rozkładać.
Gdy brakuje im substancji, którymi się żywią, bakterie zaczynają rozkładać toksyny.
Zanieczyszczenia organiczne dobrze tolerują rdest Auberta i sumak octowiec.

Wiele gatunków roślin pobiera czad, jako źródło węgla potrzebne do przebiegu życiowych procesów, usuwając go ze środowiska.


Duże zdolności do pobierania azotu z powietrza i wbudowywania go w swoje tkanki mają:
topola czarna, magnolia japońska, robinia biała, inne gatunki topoli, wiśnie ozdobne, platany, hortensja ogrodowa, jałowiec chiński, metasekwoja chińska oraz żylistek szorstki ( nawet do 10 % tego pierwiastka w roślinie ).

Rośliny o wysokich właściwościach fitoremediacyjnych stwarzają nam więc szansę na poprawę jakości środowiska, w którym żyjemy.


Puszcza Białowieska jako laboratorium stanowi remedium na występujące ostatnio problemy.

Naukowcy apelują musimy zacząć myśleć:
- czym palimy
- jakimi samochodami jeździmy
- jak się zachowujemy
a oni uczynią wszystko co w ich mocy, żeby nam pomóc.


Możliwość zostawienia komentarza istnieje, trzeba tylko długo zjeżdżać w dół na koniec postu.
Przepraszam, nie zauważyłam.


 Dzisiejszy post został napisany w oparciu o powszechnie dostępne w necie materiały, głównie o opracowania Prof. dr hab. Stanisława W. Gawrońskiego z Samodzielnego Zakładu Przyrodniczych Podstaw Ogrodnictwa Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.
' Fitoremediacja - rośliny jako narzędzia w oczyszczeniu powietrza w terenach zurbanizowanych '.


http://edroga.pl/ochrona-srodowiska/zielen-recepta-na-zanieczyszczenia-i-odtrutka-dla-cywilizacyjnych-toksyn-cz-i-21086390
https://prenumeruj.forumakademickie.pl/fa/2013/03/naturalni-odtruwacze/
 https://www.cnbop.pl/wydawnictwa/ksiazki/usuwanie_substancji_ropopochodnych.pdf
http://www.zszp.pl/pliki/MPO09-Fitoremediacja.pdf
http://karnet.up.wroc.pl/~kabala/2010_ZNUP_Kabala.pdf
http://rme.cbr.net.pl/index.php/archiwum-rme/26-maj-czerwiec-nr-43/ekologia-i-srodowisko/46-fitoremediacja-jako-alternatywna-metoda-oczyszczania-środowiska
http://yadda.icm.edu.pl/yadda/element/bwmeta1.element.baztech-article-BAR8-0009-0100/c/httpwww_bg_utp_edu_plartj_of20ecol_and20health2010-2012grobelak.pdf
http://www.e-biotechnologia.pl/Artykuly/Fitoremediacja--biologiczna-metoda-oczyszczania-srodowiska/




















































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































































 
 


 


 









 


 









 

 

 




 

 

 



 

 

 
 

 
 
 
 














czwartek, 19 stycznia 2017

Palce nieboszczyka

Post powinien mieć - 'nośny' tytuł, by budził zainteresowanie.
Palce nieboszczyka  ( tłumacząc z angielskiego ) to gatunek grzyba często występujący w polskich lasach -
Próchnilec - Xylaria.
 
Naprawdę tytuł dzisiejszego postu brzmi ' Ogród jak puszcza '.
Ogród czyli coś ogrodzonego, ograniczonego, o wytyczonych granicach - po krótce wyjaśniając znaczenie tego słowa. Faktycznie ma ono szersze znaczenie.
Jaki związek ma ogród z puszczą ?

Chata  z okiennicami w Białowieży ( wieś puszczańska).

Dworek Gubernatora w parku pałacowym w Białowieży.
 
O procesach, jakie zachodzą w ekosystemie Puszczy Białowieskiej przeciętny człowiek nie ma zielonego pojęcia. Pewne pojęcie mają osoby, które w tej puszczy prowadzą badania.
To gigantyczne laboratorium, ciągle dostarczające wiedzy o procesach, zachodzących w leśnych i nie tylko leśnych ekosystemach.
 
Żubronie - sztuczna ( inseminacja ) krzyżówka krów z żubrami.
Podobno ich mięso jest bardzo smaczne. Niestety zwierzęta są bezpłodne.
Wyobraźmy sobie ogród pełen drzew, krzewów, których gałęzie są ze sobą splecione, gdzie leżą  zwalone omszałe pnie, ogród ogrodzony  murem z cegły lub kamieni, porośniętych mszakami i paprotnikami.


 
I tu już uwidacznia się pierwsze podobieństwo do ścisłego serca puszczy, do którego wstęp mają tylko naukowcy.

W tym najważniejszym miejscu nie istnieje żaden problem ochrony puszczy przed szkodnikami.
Mamy tu do czynienia ze znacznym zróżnicowaniem gatunkowym drzew, krzewów, bylin i innych organizmów roślinnych i zwierzęcych.
Oczywiście puszcza to nie tylko serce - gdzie wprowadzono ochronę ścisłą i człowiek jest tam tylko biernym obserwatorem.
Dla ruchu turystycznego wytyczono szereg ścieżek w lasach naturalnych, poza sercem puszczy.
Można zapoznać się tutaj z bartnictwem i dowiedzieć się kim byli bobrownicy.
Wyróżnia się ogromna ilość przeróżnych organizmów  - nie tylko drzew.
Są to przede wszystkim grzyby, ale i śluzowce (Myxomycota, Mycetozoa) zwane też śluzoroślami (Eumycetozoa) - klik .
Ni to zwierzęta, ni to rośliny- mają zdolność przemieszczania się i fagocytozy.
Wykwit piankowaty: Fuligo septica var. septica ?
Dostrzega je tam każdy uważny obserwator.
Przewodnicy podają, że w puszczy występuje blisko 4000 gatunków grzybów, w tym 1500 – 2000 gatunków grzybów wielkoowocnikowych.
Prawdopodobnie poznano około 3000 tysięcy.
Grzyby porastają glebę,
 pnie martwych, kończących życie drzew, jak również żywych. Nic się tu nie marnuje.
Wszystko jest krążącą materią.
Puszcza Białowieska to Królestwo różnych grup ekologicznych makro grzybów - wchodzą 
w mikoryzę z drzewami ( znajduje to zastosowanie w ogrodnictwie, rolnictwie i leśnictwie itp.), oraz rozkładają materię organiczną.
 
 
Zacytuję Wikipedię - (klik) :
" Ponadto wyróżnić można naziemne gatunki mikorytyczne i saprofityczne, gatunki naściółkowe (np. rozkładający ogonki liściowe liści klonów Lanzia luteovirescens), pasożyty roślin i innych grzybów, gatunki pirofilne zasiedlające węgiel drzewny w miejscach dawnych ognisk lub pożarów, a także gatunki rozkładające owocniki innych grzybów oraz odchody zwierzęce (najliczniej występujące na odchodach żubrów – co najmniej 38 gatunków).
Sromotnik smrodliwy - bezwstydny - ( Phallus impudicus ), ogryziony przez muchy.
Spośród wykazanych z terenu Puszczy grzybów wielkoowocnikowych blisko 400 figuruje w Polskiej Czerwonej Liście Grzybów Zagrożonych, w tym 130 gatunków jako wymierające, 90 jako narażone na wymarcie a 144 jako rzadkie. Występuje tu między innymi skrajnie rzadki i znany tylko z trzech stanowisk na świecie kolcowniczek białowieski opisany z terenu Białowieskiego Parku Narodowego w 1965 roku. 

Gwiazdosz ( Geastrum )

Soplówka - Hericium
Ze względu na niezwykłe warunki środowiskowe na terenie Puszczy spotkać można też około 200 gatunków niewystępujących nigdzie indziej w Polsce.

Są to między innymi związany z martwym drewnem wiązów żyłkowiec różowawy Rhodotus palmatus czy rosnące na martwym drewnie świerkowym oranżowiec bladożółty Pycnoporellus alboluteus, jamkówka białobrązowa Antrodia albobrunnea, pierwoząb świerkowy Protohydmum piceicolum, jamkówka brudna Antrodia sordida, skórkobłonka biaława Amylocorticium cebennense, strzępkoząb kolczastoporowaty Hyphodontia latitans, ciemnoskórnik północny Boreostreum radiatum, woszczyneczka wielkopora Ceriporiopsis subvermispora i drobnoporek łzawiący Oligoporus guttulatus.

Wiele z nich zachowało się już tylko na terenach wyłączonych z gospodarki leśnej..

Na obszarze Puszczy odnaleziono też stanowiska miękusza szafranowego Hapalopilus croceus i lepkozęba brązowawego Gloiodon strigosus, gatunków do niedawna uznawanych za wymarłe w Polsce.

400 gatunków to grzyby zlichenizowane - czyli, krótko rzecz ujmując - wchodzące w skład porostów ( symbioza).

Co najmniej od połowy XX wieku na terenie Puszczy obserwuje się zanikanie wielu gatunków porostów. Lokalnie może być ono skutkiem przekształceń drzewostanów związanych z gospodarką leśną, w skali całego kompleksu prawdopodobnie jest wynikiem wzrostu szkodliwego dla tych organizmów zanieczyszczenia powietrza.
W Puszczy wyginęło między innymi 7 gatunków z rodzaju włostka Bryoria oraz 23 gatunki z rodzaju brodaczka Usnea, w tym obserwowana do lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku brodaczka najdłuższa Usnea longissima, wytwarzająca tu niegdyś plechy nawet metrowej długości.
Także obecnie stwierdza się stopniowe wycofywanie się kolejnych gatunków. Przykładem może być zmniejszanie liczebności oraz żywotności okazów granicznika płucnika Lobaria pulmonaria czy zanikanie populacji czasznika modrozielonego Icmadophila ericetorum, który jeszcze pod koniec XIX wieku pospolicie porastał martwe kłody dębowe, a dziś znany jest jedynie z dwóch stanowisk w Białowieskim Parku Narodowym"...... ( Wikipedia )

Źle wyglądają w puszczy monokultury świerkowe. Nie trzeba być leśnikiem, żeby ocenić, iż większość świerków jest już martwych..

Duże połacie puszczy wyglądają mizernie, co nie znaczy, że puszcza ginie. Wystąpiła kolejna gradacja korników. Podobne miały już miejsce w przeszłości.
Wygląda na to, że świerk ginie, bo pogorszyły się dla niego warunki do życia np.: obniżył się poziom wód gruntowych, a ma on płytki system korzeniowy, dlatego ubiegłoroczna susza dodatkowo osłabiła drzewa i pomogła kornikom.

Życie niektórych organizmów np.: owadów, ptaków związane jest z drzewostanem świerkowym.
Świerk przesadzony na życzenie cara w parku pałacowym.
Zimą dojrzałe drzewa przewożono ze sztucznym oblodzeniem ziemi przy korzeniach - lodowy gorset i wstawiano je do uprzednio wykopanych dołów.
 
W maju, w puszczy słychać głosy młodych ptaków, dopominających się o jedzenie. Rodzice bezustannie je karmią, bo ptasie głosy o pokarm nie milkną.
Obfitość kornikowej karmy sprzyja powiększaniu się między innymi populacji dzięciołów.
Dziuplaste drzewa są efektem ich działania .
Dzięciole dziuple wykorzystują inne ptaki, jak sówki, sowy, kraski, jerzyki, dudki, ale i wiewiórki, nietoperze, popielice itd.

W starych, martwych drzewach często spotykamy dziuple wykute przez dzięcioła średniego.
Jego obecność wiąże się z obecnością martwego drewna. Preferuje stare ponad 120 letnie lasy liściaste.
 
 
Dzięcioł średni - (Dendrocoptes medius). 
 
Szacuje się, że stare drzewa są ostoją dla 100 gatunków kręgowców, 1300 gatunków owadów i około 1500 gatunków grzybów.
Takie siedlisko lubi również pachnica dębowa (Osmoderma eremita) - relikt lasów pierwotnych.

Podobne procesy, jak w puszczy zachodzą w naszych ogrodach.
Zamiast monokultur twórzmy ogrody bogate w gatunki, najlepiej, żeby były to gatunki rodzime.
Stwarzajmy warunki do osiedlania się w nich różnych organizmów - swoisty roślinny melanż. Im więcej gatunków - tym więcej lekarzy, w myśl zasady, że każde zwierzę czy roślina znajdzie tutaj coś dla siebie.
Gąszcz drzew i krzewów, z których znaczna część jest owocodajna - wykorzystują ptaki - latem gniazdują, zimą owoce służą im jako pokarm.
Mnóstwo kwitnących i owocujących bylin - pociąga za sobą bogactwo owadów.
Łanocha pobrzęcz ( Oxythera funesta ) na piwonii ( Paeonia ) - w Polsce rzadka - tylko na południu kraju.
 
Nasz ogród ostatnio zaczyna przypominać pola zbóż, z kwitnącymi makami, chabrami i rumiankiem pospolitym.



Te tzw. chwasty w małej ilości nie zmniejszają plonów, co zostało udowodnione, poprawiają zaś żyzność gleby i korzystnie wpływają na uprawiane rośliny ( allelopatia ).
Chaber bławatek ( Centaura cyanus )
Chwasty polne są miejscem występowania naturalnych wrogów szkodników : pasikoników, świerszczy, bzygów, biegaczowatych, złotooków, biedronek, pająków, ptaków.
bzyg (Syrphidae)
 
Mając takich sprzymierzeńców możemy być pewni, że szkodniki wystąpią w ogrodach w tak małej ilości, że obecność ich nie będzie miała wpływu na jakość roślin - poniżej progu szkodliwości.
Nie podoba się nam efekt działania pestycydów, które są bardzo toksyczne dla zwierząt i ludzi - nie stosujmy ich.
 
Jeżeli już musimy, używajmy środków o małej toksyczności dla organizmów wodnych i pszczół choć z powodzeniem można się bez nich obyć.
Nie dajmy się wciągnąć w spiralę ciągłego używania środków chemicznych.
Stosujmy odmiany, gatunki odporne, mało podatne na choroby i szkodniki - jest w czym wybierać.
Pozostawiajmy dorodne siewki, które posiały się w najmniej spodziewanych miejscach.
Zostawiajmy je w miejscu, które sobie wybrały. Możemy stworzyć tam nawet dużą grupę potomnych roślin.
Woda w ogrodzie jest życiem  - potrzebują jej wszystkie organizmy.
Doprowadźmy do homeostazy czyli samoregulacji ogrodowego ekosystemu.

Szkółki rządzą się innymi prawami, niż ogród - jest tu ciągła rotacja roślin i ciągle dowożone są  z różnych zakątków świata nowe gatunki, co zaburza samoregulację.

Wraz z nimi mogą przyjechać i przyjeżdżają nowe patogeny, choć nie taki jest zamiar ogrodników.
 http://www.tvn24.pl/krakow,50/krakow-grozny-motyl-z-azji-niszczy-roslinnosc,659508.html

Warto  zacytować fragment ( klik ) :
...' Liczba występujących w kraju obcych gatunków na pewno nie jest kompletna, zwłaszcza gdy chodzi o takie grupy systematyczne jak pluskwiaki Hemiptera (a szczególnie mszyce Aphidodea i czerwce Coccoidea), pajęczaki Arachnida (a szczególnie roztocze-szpeciele Eriophyoidea), czy nicienie Nematoda, których znajomość jest u nas bardzo fragmentaryczna. Liczbę tę należy więc traktować jako minimalną, uzmysławiającą potrzebę prowadzenia dalszych studiów faunistycznych....

W tej grupie mieści się wiele nowych patogenów naszych roślin, dlatego i ogrodnikom, i wielbicielom ogrodów potrzebna jest Puszcza Białowieska, jako laboratorium homeostazy - samoregulacji procesów biologicznych.

 U granic Polski stoi nowe ogromne wyzwanie. Odnotowano wystąpienie groźnej bakterii - Xylella fastidiosa, która z Ameryki Południowej, poprzez Rotterdam dotarła do Europy Południowej - Włoch ( Apulia 2013 październik ) i Francji.. ( lipiec 2015 r. ).
Niszczy oliwki, oleandry, rozmaryn, czereśnię ptasią, winorośl, barwinek itd.
Jest już w Niemczech..
Komisja Europejska wprowadziła środki fitosanitarne zapobiegające jej wprowadzaniu i rozprzestrzenianiu się w Unii Europejskiej, w tym m.in. obowiązek zaopatrywania określonych roślin w paszporty roślin ( choroba kwarantannowa ).-  klik - niezwykle ważne - ulotka Instytutu Ogrodnictwa.
Wektorem są owady - miedzy innymi krasanka natrawka...
Cercopis vulnerata . Teraz się zacznie polowanie na nią...
 
Takie są objawy ( Klik ).
Oto lista porażanych roślin i nosicieli:
https://gd.eppo.int/taxon/XYLEFA/hosts
W tym brzoskwinia, czeremcha, czereśnia, laurowiśnia, morela, wiśnia, śliwa domowa.
Jak do tej pory nie znaleziono antidotum.
Na razie chroni nas niska temperatura, na którą bakteria ta jest wrażliwa.

Cóż dodać, cóż ująć - czas zmienić nastawienie do ochrony roślin w szkółkach, sadach i ogrodach.
Jedyny ratunek w Puszczy i to tej niezmienionej przez człowieka.

Tu leży nasze bogactwo, mądrość, ratunek i można na tym bardzo dużo zarobić.
Nie wiadomo, co w przyszłości może się nam przydać ?
Przyszłość nasza zależy w dużej mierze od grzybów, owadów, itd., i wszystkich tych procesów, których na pierwszy rzut oka w Puszczy nie widać... Takie jest moje zdanie., bez nich nie mamy przyszłości.

Oby ten dzisiejszy długi post w sprawie ochrony przyrody nie był jak przysłowiowe wołanie na  puszczy ?
Temat puszczy to temat rzeka, tyle zagadnień można jeszcze poruszyć.
Dla chętnych :
http://kochampuszcze.pl/PuszczaBialowieska_list_Naukowcow.pdf


Żródło :


https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBubro%C5%84 - żubroń